*Oczami Ady*
23.10.2014 r. Piątek
Pierwszy dzień szkoły, a ja już zdążyłam wpaść w kłopoty. Ale też się zaprzyjaźnić. Jedynie Oliwia (tak się nazywa) podtrzymuje mnie na duchu. Dalej się czuję podle gdy myślę o tej wiadomości. -Eh... zostały jeszcze dwie lekcje... kurde... która to sala 2b?- pomyślałam. -Może spytam się tego chłopaka? Wygląda miło.- Nagle przypomniały mi się słowa Tomka. „Pozory mylą (...)”.
-Ej! Czy ty przypadkiem nie masz lekcji? Migiem do klasy i nie widzę cię tu!- wykrzyczała jedna ze sprzątaczek, pokazując palcem na salę 2b.
Tak, tak, zamyślałam się.- Odpowiedziałam. Po części była to prawda, ale dziwne to by było odpowiedzieć że nie wie się gdzie jest lekcja.
Reszta lekcji minęła szybko. Ze szkoły poszłabym prosto do domu, ale zaczepiła mnie Oliwia i jakoś ten czas minął.
-Em... może, TAK WIEM! Pójdziemy do Star Bucks'a! -wykrzyczała podekscytowana koleżanka.
-No dobra, chętnie. -naprawdę nie chciałam iść do kawiarni. Nawet nie byłam obojętna. Po prostu chciałam być jak najszybciej w domu. Inaczej nie miałam innego wyboru. Gdybym powiedziała „nie” przyjaciółka miała by „focha”. I tyle w temacie.
-W którym miesiącu się urodziłaś?- Zapytała Oli.
-Nie no, ty znowu z tymi horoskopami?- Zapytałam na pytanie. Gdy przyjaciółka zrobiła tą jej minę, wiedziałam że nie ustąpi.
-W sierpniu.
-W sierpniu powiadasz? Hm... O! Mam! Pisze że spotka Cię w nowym roku szkolnym stara bardzo Ci bliska przyjaźń, a, a twoje szczęśliwe dni to: 19.08, 15.11,23.10 i 31.12. -Przeczytała mi fragment z gazetki.
-Hah, a ty dalej wierzysz w ten kit? -Wybuchłam śmiechem. Ledwo co te słowa przeleciały przez moje usta. Po czym pomyślałam. -23? Przecież dziś jest 23. Dawna przyjaźń? Może to prawda? Wyjdzie w praniu. Czekaj, czekaj, czekaj. Ze szczęśliwym dniem, to może chodzi o 6 z matematyki? -Po głowie krążył mi tylko horoskop. Czasem jakoś weszły te dwa słowa od Oli. -Ada uważaj. Nie myśl o niebieskich migdałach, patrz przed siebie. -Oliwia miała rację.
Nagle przed oczami wyskoczył mi jakiś chłopak, byłam na ziemi. Moje książki leżały gdzieś przy mnie. Chciałam oskarzyć chłopaka, ale powiedział. -Przepraszam, to moja wina. Jestem Jaś. Może... spotkamy się w Star Bucks'ie jutro o 13?- Trzecie zdanie powiedział tak inaczej, tak słodko, znajomo. Lecz nie wiedziałam co powiedzieć, jego głos kogoś mi przypominał, właśnie. Kogoś...
Z moich zamyśleń wyrwał mnie głoś koleżanki.
-Jasne że przyjdzie.
-Super! To jesteśmy umówieni. -Powiedział wesoło chłopak. Nie wiem czemu, ale czułam się dobrze przy nim. Jak bym znała go od zawsze.
-Boże... Ada ogarnij się, dopiero miałaś chłopaka. Nie możesz zmieniać chłopaków jak skarpetki. -Powiedziałam po cichu do siebie.
Szłyśmy nie odzywając się do siebie, dopóki chłopak nie usunie się z pola wiedzenia wykrzyczałam
-I co! Wesoła jesteś?
-Ada, o co Ci chodzi? Nie podoba Ci się że umówiłam Cię z przystojnym chłopakiem? PRZYSTOJNYM!- Odpowiedziała oburzona Oliwia.
- Nie, jest ok tylko... tylko bardzo kogoś mi przypomina. Za bardzo...
24.10.2014 r. Sobota
Dobiegała 12. Powoli się zbierałam na „randkę z nieznajomym”. Założyłam sukienkę, szpilki, jakieś kolczyki z H&M'u, założyłam kurtkę i wyszłam. Jeszcze raz sprawdziłam godzinę w telefonie, była 12.57. Weszłam do środka kawiarni. Zauważyłam go. Siedział naprzeciw mnie. Podeszłam i usiadłam na krześle obok.
-Chcesz coś do picia?- Spytał chłopak. Zatkało mnie.
-Ee... tak. Poproszę zwyczajną czekoladę. -Powiedziałam cicho.
-A co tak cicho? Nie gryzę.- Powiedział dalej uśmiechnięty.
-Tak jakoś. -Skłamałam. Szczerze? Kojarzyłam go. Tylko skąd.
Rozmawialiśmy jeszcze z 10 minut. Póki przypomniało mi się. -Te pieprzyki, te oczy, aparat na zęby, chrypka w głosie... Tak, TAK WIEM! WIEM KIM ON JEST! TO T-TO...-Przerwałam myśli, by zastanawić się czy nie pomyliłam się. -Nie Ada, miałaś rację to, Jaś...
Zostałam w Star Bucks'ie jeszcze 5 minut, by przemyśleć to co widzę. Łzy zbierały mi się w oczach. Jak on tak mógł. Najpierw pisze do mnie że mnie nienawidzi i nie chce mnie widzieć, a teraz chce się ze mną spotkać i nic nie wie?!
-Przepraszam, a-ale muszę już iść.

Dlaczego takie krótkie!? :cpisz dłuższe opowiadania
OdpowiedzUsuńJak narazie mam szkołę i dużo nauki, ale postaram dodawać je trochę dłuższe :)
UsuńTe opowiadania są MEGA !
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKocham to. Wredna brata to potęga. Co Jaś robi w wawie? Czekam na następny rozdział. ;3
OdpowiedzUsuńWredota*
Usuń